sobota, 19 stycznia 2013

studio



Moja mama jest fotografem. Jak byłam mała to robiła mi zdjęcia w koszyku, a teraz miałam okazję znowu jej za pozować. Chociaż tym razem nie było ze mną tak łatwo :) No i domowymi sposobami nauczyłam się siadać i kłaść się. I jeszcze zgadzam się na drapanko po brzuchu przed obiektywem! Próbne efekty oceńcie sami.


poniedziałek, 14 stycznia 2013

rodzinne podboje




Na podwórku jest nas troje Mama (Kora), Brat (Killer) i Ja (Laura). A tak wyglądały nasze wczorajsze wieczorne zabawy! Każde z nas jest zupełnie inne, a na pewno nie podobne do mamy :)

wtorek, 8 stycznia 2013

psie wędrówki

W minioną sobotę zażywałam spacerów towarzyskich. A pierwszy to był spacer z psem nie z mojego podwórka. To dziwny chłopak był, ale sympatyczny. Trochę Fado biegał dookoła swojego ogona, skakał po krzakach. Na prawdę wszędzie go było pełno. No i próbował tarmosić moje futerko. Taki on nie delikatny był do czasu... Koniec końców uciekałam przed nim do mamy.
Mówiłam Ci! Nie zaczepiaj mnie, bo powiem mamie!
No masz buziaka i już uciekaj. Do zobaczenia za tydzień Fado <3

poniedziałek, 7 stycznia 2013

pierwszy oficjalny spacer


Jakiś czas temu byłam na oficjalnym spacerze. Oficjalnym, bo z aparatem! Było fajnie, bo to był pierwszy raz kiedy biegałam luzem, chociaż ze smyczą. Nie uciekam, bo i po co skoro Pańcia ma takie pyszne smakołyki w kieszeni? Szczęśliwy pies to wybiegany pies pamiętajcie!


Podobno mam mądre oczy, ale na pewno nie na tych zdjęciach!
I jak po każdym spacerze przychodzi ten smutny moment, kiedy trzeba wracać do domu...

sobota, 5 stycznia 2013

początki

Oj długo nas trzeba było namawiać. A to Pańcia nie chciała się mną chwalić, żeby nie zapeszać. A to brakowało nam zdjęć. Te czasy na szczęście minęły, a po dzisiejszym spacerze z nowym kolegą Fado mama po prostu musiała założyć mi bloga.
Moja pierwsza sesja zdjęciowa z Kubą Cudziło. Miałam miesiąc i kilka dni, ale jak widać już wiedziałam co dobre. Och, na takich rękach to ja mogę spać. Szkoda, że już wyrosłam...