wtorek, 8 stycznia 2013

psie wędrówki

W minioną sobotę zażywałam spacerów towarzyskich. A pierwszy to był spacer z psem nie z mojego podwórka. To dziwny chłopak był, ale sympatyczny. Trochę Fado biegał dookoła swojego ogona, skakał po krzakach. Na prawdę wszędzie go było pełno. No i próbował tarmosić moje futerko. Taki on nie delikatny był do czasu... Koniec końców uciekałam przed nim do mamy.
Mówiłam Ci! Nie zaczepiaj mnie, bo powiem mamie!
No masz buziaka i już uciekaj. Do zobaczenia za tydzień Fado <3

1 komentarz: